PROJEKT: ODKUPIENIE // NARODZINY

W sali pokazowej w Kompleksie Duranda byli chyba wszyscy jego mieszkańcy. Nic dziwnego, w końcu miało się wydarzyć coś naprawdę ważnego.  Nawet więcej – to miała być ich szansa na wyzwolenie się spod ucisku maszyn. Za kilka minut, trzy szklane sarkofagi stojące na podwyższeniu zostaną otwarte i na świat wyjdą trzy ostatnie Projekty – Ashe, Ekko i Katarina.
Każdy wiązał z tym wielkie nadzieje. Wszyscy mieszkańcy ukrywający się pod ziemią marzyli o tym, aby ostatnie Projekty dokonały pogromu wśród maszyn. Zanim wypuszczono Ashe, Ekko i Katarinę, szklane sarkofagi opuściły jeszcze dwie drużyny – w jednej był Yasuo, Master Yi oraz Zed, a w drugiej – Fiora, Leona, Lucian. Niestety, za każdym razem coś poszło nie tak…


Ciekawe, jak będzie tym razem?

Mężczyzna w czarno-szarym kombinezonie podszedł do mikrofonu stojącego na podwyższeniu przed szklanymi sarkofagami.

 - Witajcie wszyscy, mieszkający w Kompleksie Duranda! Jak doskonale wiecie, ponad rok temu wystartował Projekt: Odkupienie, mający na celu stworzenie drużyny cybernetycznych bohaterów organicznych, nie będących ani maszynami, ani ludźmi, którzy za cel mieliby zakończyć panowanie maszyn i umożliwić nam wyjście z ukrycia. Wiecie również, że wcześniejsze Projekty częściowo zawiodły – ich samoświadomość wzięła górę nad zaprogramowanymi celami, przez co straciliśmy nad nimi kontrolę. Tym razem nie zamierzamy popełnić tego błędu! Proszę, oto Projekt: Ashe!

Stojąca na środku kapsuła zaczęła emanować niebieskim światłem. Po chwili otworzyła się, tajemnicze opary wypłynęły z jej środka. W końcu z sarkofagu wyszła ona – Ashe – cybernetyzowana wersja dawnej Legendy. Wszyscy ją podziwiali.

Nagle całym pomieszczeniem zatrzęsło, światło zaczęło migać. Sufit eksplodował, pojawiła się dziura, przez którą zaczęły wchodzić maszyny. Roboty. Coś poszło bardzo nie tak.

W następnym momencie główne wejście wyleciało w powietrze. Tym razem, ludzie byli zszokowani jeszcze bardziej. Zamiast maszyn ujrzeli wcześniejsze Projekty. Mastera Yi, Fiorę, Luciana, Leonę i Yasuo. Wszystkie. Oprócz jednego. Brakowało Zeda.

Projekty w mgnieniu oka zaatakowały maszyny dobierające się do kapsuł. Co ciekawe, stojąca tam Ashe zniknęła. Jeden z robotów przyczepił się do kapsuły i zaczął z nią odlatywać w kierunku wyłomu w suficie. Yasuo wystrzelił swoje cybertornado, ale mechaniczny złodziej został zasłonięty przez jednego ze swoich pobratymców – była to okrągła kula z obiektywem na środku. Po chwili okazało się, że nie służy on tylko do patrzenia – z obiektywu wystrzelił laserowy promień. Yi odskoczył przed nim używając Ciosu Alfa, zabijając przy okazji kilka robotów-wojowników i zbliżając się do drugiej kapsuły. Niestety, spóźnił się. Ostatni Projekt opuszczał salę w objęciach maszyny i zniknął w wyrwie w suficie. Lucian próbował go strącić, ale latająca kula uniemożliwiła mu to, mierząc do niego swoim laserem.

Kiedy obydwie kapsuły z Projektami zniknęły, wszystkie maszyny natychmiastowo się ewakuowały. Pozostałe Projekty również nie pozostawały zbyt długo na widoku. Opuściły Kompleks Duranda z jednym celem – odnaleźć Ashe, która zniknęła. Najprawdopodobniejsze było to, że uciekła, bo maszyny jej nie porwały. Odczyty aktywności cyberenergii sugerowały, że wyszła przez szyb wentylacyjny.


Mieszkańcy Kompleksu Duranda byli kompletnie zdezorientowani. Maszyny zabrały im nowe Projekty. Ale widok starych Projektów walczących z robotami, próbujących ich uratować wypełniło ich serca czymś  bardzo ważnym. Nadzieją. Nadzieją na to, że stare Projekty wciąż walczą w celu wyzwolenia ludzkości.

Komentarze